O mnie

No matter how many breaths that you took and still couldn't breath.

poniedziałek, 28 maja 2012

28.05.2012

NIE WOLNO MI CHCIEĆ.
nie wiem ile było wczoraj ale spaliłam ok.900kcal przez 2h na rowerze.
Dzisiaj coś pod 1500kcal ale zaraz idę na rower. Znowu 10 kółek wokół zalewu. Bd ze 2h, jak wczoraj.
Coraz mnie, coraz mniej, nie chcę jeść, nie chcę, nie chcę, nie chcę. Będzie 53kg do balu. Musi być, poddam się.
EDIT. Ostatecznie 1620kcal - 900kcal(!) na rowerze= 720kcal
Poza tym wróciłam spacerkiem do domu ze szkoły, w szkole latanie po schodach, a wiadomo, że na wszystko idą jakieś kalorie więc może mogę nagiąć do 400-500?

2 komentarze:

  1. Bardzo kontrolujesz kalorie, ja tylko liczę to co zjadłam, chyba nie dałabym rady liczyć spalonych. to by mnie przerosło. Ale bilans fajny, dużo ruchu. Chętnie dodam Cię i będę zaglądać :). trzymaj się.

    OdpowiedzUsuń
  2. Milo mi ze do mnie zajrzalas ! Oczywiscie Ciebie dodaje do linek :) Widze dokladne obliczenia! Ale widze ze duzo jesz. Ja spedzam mnostwo czasu w ruchu czesto w teatrze na probach siedze po 10h w tym min 6h ruchu ! Nie wiem ile spalam nie licze tego...dla mnie istotne sa kcal ktore jem. Moze glupie i zgubne ale tak mam. Bedac w szkole zjadalam normalnie dziennie ok 800-1000 kcal i czulam sie swietnie i wygladalam tez fajnie :) wiec mam nadzieje ze jestem na dobrej drodze.
    3maj sie chudo i chudnij. Czekam na info na Twoj temat. Ile masz lat wzrostu ile wazysz czym sie zajmujesz itp :)
    ...GzD...xoxo..

    OdpowiedzUsuń