Ciągle walczę i wciąż przegrywam, ja
w walce z samym sobą nie mam przecież żadnych szans
Coraz więcej łez ginie pośród mgły,
jak poskarżyć się przed sobą, że już nie mam sił?
Nie wiem co się dzieje, bo niby jestem pewna swojej motywacji i tak dalej, ale mi nie wychodzi... Dzisiaj było na styk z DZ(1800kcal.) Największy problem sprawia mi jedzenie w szkole.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz