Wczoraj był 1000 z tym, że niestety z przewagą słodyczy. I rzygałam. Cóż... Tyle tylko pożytku, że jak następnym razem będę chciała zjeść nadprogramowo, to sobie przypomnę efekt rzygania.
Dzisiaj ładnie 1030.
Byłam dzisiaj ćwiczyć, rozciągnęłam się tak, że mi wszystko pęka. Muszę się rozciągnąć do drugiego szpagatu.
Jutro będę biegać. Chciałam zacząć z nowym planem i dzisiaj, i wczoraj, ale rano się nie mogłam zebrać, a wieczorem bym pozrywała ścięgna po rozciąganiu.
Idę was odwiedzić:).
EDIT. zapomniałam dodać. Rano było 53.9, po prawo zaznaczyłam na razie 54, no są nowe wymiary:)
Dzisiaj ładnie 1030.
Byłam dzisiaj ćwiczyć, rozciągnęłam się tak, że mi wszystko pęka. Muszę się rozciągnąć do drugiego szpagatu.
Jutro będę biegać. Chciałam zacząć z nowym planem i dzisiaj, i wczoraj, ale rano się nie mogłam zebrać, a wieczorem bym pozrywała ścięgna po rozciąganiu.
Idę was odwiedzić:).
EDIT. zapomniałam dodać. Rano było 53.9, po prawo zaznaczyłam na razie 54, no są nowe wymiary:)
Nie wymiotuj, fajnie, że chociaż dziś już ładnie.
OdpowiedzUsuńSchudłaś w talii, a ile masz wzrostu? Mamy podobne wymiary, tyle że mam szczuplejszą pupę, co nazwałam u siebie biodrami :), ale większe nogi. Zazadroszczę Ci wcięcia w talii
Świetny bilans:)
OdpowiedzUsuńFajne wymiary już nie długo osiągniesz swój cel.
3maj się
Chudnij:**
1000kcal ze słodyczami to większy sukces niż zjeść 500bez nich..Ja jak już zacznę do nie ma końca..;)
OdpowiedzUsuńTylko już nie wymiotuuj!