O mnie

No matter how many breaths that you took and still couldn't breath.

wtorek, 12 czerwca 2012

12.06.2012

Na szczeście jeszcze mam internet, oby ten stan trwał jak najdłużej:) Znalazłam sposób na odwiedzanie was. Nie przypuszczałabym ale na explorerze mi się otwiera wszystko. Przynajmniej na razie.
Dzisiaj lepiej niż wczoraj bo 1080kcal. Mam nadzieję zamknąć bilans na dziś, ale znam swoją "silną" wolę. Dlatego za dobry wynik uważam 1000, a za dupuszczalne 1300kcal, dopóki się nie przyzwyczaję do ograniczania się.  To dopiero drugi dzień i to całe jedzenie, które jest w domu woła mnie:( Być może zjem jeszcze np sałatę z jogurtem(20kcal). Mam co przeżuwać(muuuuu jestem krową) i kalorii nie jest dużo. Idealne na mecz. Oglądacie?

7 komentarzy:

  1. moje jedzenie też mnie woła.. szczególnie slodycze ;< holka.bloog.pl

    OdpowiedzUsuń
  2. Brawo!!!!
    Świetny bilans.
    Oby tak dalej a szybciutko schudniesz:)
    3maj się
    Chudnij;>

    OdpowiedzUsuń
  3. Zastanawiam się tak cały wieczór jak schudnąć... wymyślam kolejny plan i zastanawiam się czy dam radę. Przypomniało mi się, że prowadziłam kiedyś bloga praggmatic.blog.onet.pl zobaczyłam też wtedy link do Twojego bloga i zastanawiałam się czy chociaż Ty dałaś radę, same zmiany linków no i w końcu pojawił się blog z aktualnym postem. Chyba muszę wrócić do pisania postów, bo to mi jednak pomagało. Od czasu zniknięcia mnie z blogosfery nic nie robiłam z sobą... tak jak by przestało mnie obchodzić to jak wyglądam. Życzę Ci powodzenia, ja z czasem doszłam do tego, że zanim rozpocznie się dietę na dobre trzeba wszystko dokładnie zaplanować. Ja zaczynam od dzisiaj swoje planowania i na pewno założę nowego bloga, który pomoże mi osiągnąć swój cel. Niedługo wakacje trzeba się jakoś prezentować ; )

    None.

    OdpowiedzUsuń
  4. 1000kcal spoko,ale jak sama wiesz może być zawsze lepiej ;)
    wytrzymaj w swoich postanowieniach i chudnij ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Teraz jest 1000 jutro bedzie 800 a potem 500 i ladnie bedziesz chudnac! WIerze w ciebie i na pewno sie uda! SIlna wole masz!
    ...GzD...xoxox

    OdpowiedzUsuń
  6. Postanowienie z kaloriami bardzo rozsądne. Też tak robiłam z tym że mój limit to 1000 ale dopuszczalne było 1400 max. Hmm...nie jedząc przy tym zbyt dużo słodyczy (ogranicz do minimum) możesz chudnąć 1,5 kg tygodniowo bez dużego wysiłku fizycznego. W moim przypadku tak było ale każdy organizm inaczej reaguje. Nie chcę ci się tu zbyt dużo mądrzyć bo sama przy takiej diecie wytrzymałam 3 tygodnie...ale jeżeli się postarasz to efekt masz murowany. Powodzenia :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Hej , tu http://maryanne-diary.blogspot.com/. Niestety zapomniałam danych do tego bloga i teraz mam nowy. Przepraszam za kłopot. :)

    OdpowiedzUsuń