Dzisiejszy dzień nie jest zły, ale średnio jestem z siebie zadowolona.
Zjadłam dzisiaj sałatkę z sosem musztardowo-miodowym + kawa na śniadanie. W szkole nic, potem kurczak + sałatka znowu. Pewnie jest z koło 1000 albo więcej. Nie wiem jak to liczyć. Teraz piję kawę, i nie chcę jeść więcej, ale moja wola jest do dupy... Na biurku leży czekolada. Dostałam na dzień dziecka. Muszę się jej pozbyć. Dam bratu czy coś, ale bd musiała się otwarcie przyznać do diety. Na szczęście moi rodzice nie zauważają tego, albo nie biorą tego poważnie. I dobrze.
Zważyłam się. Po obiedzie i w ubraniach ważę 55,4kg. Gdzie jest to 50 kg do wakacji? Muszę przyznać, że moje ciało zyskało dużo przez te pół roku, ale to i tak za mało.
Mam nadzieję, że was nie rozjuszę tym ciastem, ale moim zdaniem jest średnio apetyczne, a opis wali w oczy.
EDIT: jest około 21. nie wiem jakim cudem, ale po prawo macie moje osiągnięcia - schudłam! Nie wiem jakim cudem ale się udało. Tym razem na 100% wiem, że to nie jest margines błędu. W dupie 2 i udach1cm.<3
Piszę znów, bo jestem głodna. Trochę przechodzi albo się przyzwyczajam ale mimo wszystko, lepiej będzie jak sobie przypomnę o co walczę. Zaraz pójdę się smarować. Zauważyłam trochę cellulitu na dupie.(boże, jaki wstyd). Podobno ma to średni związek z wagą, ale mimo wszystko... Trochę mi już to mazidło pomogło.(fat burner eveline - serum modelujące i wyszczuplające). Wyszczuplające biorę na dupę i nogi, modelujące na brzuch. Poczekamy zobaczymy:) tą czekoladę podrzuciłam bratu. Na rolkach spaliłam 110kcal.
Zejdę teraz do kuchni po wodę... albo nie. Mam w plecaku.
Chyba mi już przeszło. Napiję się wody i idę się smarować. Potem ew. lekcje.
Zjadłam dzisiaj sałatkę z sosem musztardowo-miodowym + kawa na śniadanie. W szkole nic, potem kurczak + sałatka znowu. Pewnie jest z koło 1000 albo więcej. Nie wiem jak to liczyć. Teraz piję kawę, i nie chcę jeść więcej, ale moja wola jest do dupy... Na biurku leży czekolada. Dostałam na dzień dziecka. Muszę się jej pozbyć. Dam bratu czy coś, ale bd musiała się otwarcie przyznać do diety. Na szczęście moi rodzice nie zauważają tego, albo nie biorą tego poważnie. I dobrze.
Zważyłam się. Po obiedzie i w ubraniach ważę 55,4kg. Gdzie jest to 50 kg do wakacji? Muszę przyznać, że moje ciało zyskało dużo przez te pół roku, ale to i tak za mało.
Mam nadzieję, że was nie rozjuszę tym ciastem, ale moim zdaniem jest średnio apetyczne, a opis wali w oczy.
EDIT: jest około 21. nie wiem jakim cudem, ale po prawo macie moje osiągnięcia - schudłam! Nie wiem jakim cudem ale się udało. Tym razem na 100% wiem, że to nie jest margines błędu. W dupie 2 i udach1cm.<3
Piszę znów, bo jestem głodna. Trochę przechodzi albo się przyzwyczajam ale mimo wszystko, lepiej będzie jak sobie przypomnę o co walczę. Zaraz pójdę się smarować. Zauważyłam trochę cellulitu na dupie.(boże, jaki wstyd). Podobno ma to średni związek z wagą, ale mimo wszystko... Trochę mi już to mazidło pomogło.(fat burner eveline - serum modelujące i wyszczuplające). Wyszczuplające biorę na dupę i nogi, modelujące na brzuch. Poczekamy zobaczymy:) tą czekoladę podrzuciłam bratu. Na rolkach spaliłam 110kcal.
Zejdę teraz do kuchni po wodę... albo nie. Mam w plecaku.
Chyba mi już przeszło. Napiję się wody i idę się smarować. Potem ew. lekcje.

Nie jest zle. 1000kcal to jeszcze nie jest najgorzej:)Najważniejsze że walczysz i wciąż próbujesz.
OdpowiedzUsuń3mam za ciebie kciuki:)
3maj się chudooo:>>
Lepiej nic nie mów o diecie rodzicom ani bratu. :D
OdpowiedzUsuńJa to zrobiłam na początku i teraz bardzo żałuję ;p
Nie gadaj że twoja wola jest do dupy.!..
nie prawda.. zobacz jaka jesteś silna..
oddałaś bratu czekoladę.. ;D
Powinnaś być z sb dumna. xD
Ja codziennie rano i wieczorem..
smaruję się serum modelująco wyszczuplającym.. :D
Jest to przydatne, właśnie dzięki temu nie będziesz miała cellulitu ani roztępów jak schudniesz..
więc polecam. ;)
Trzymaj się i chuudniij ;*